sobota, 29 grudnia 2012

Święta, święta i ...


Święta, święta i ... po świętach. To chyba najczęściej powtarzane powiedzenie ostatnich dni :) Myślę jednak, że warto było czekać cały rok na te parę cudownych dni. 
Właśnie wróciłam z rodzinnego świątecznego biesiadowania i delektując się znakomitą małą czarną, muszę przyznać, że spełniły się wszystkie moje świąteczne życzenia. Było radośnie, rodzinne ( zwłaszcza, że rodzina nie mała ),  stół suto zastawiony i prezentów moc. Jak to mówią, szczęśliwi czasu nie liczą, a ja dodam, że nie liczą też świątecznych kilogramów, tych do zrzucenia. Na szczęście przed nami Sylwester i karnawał, pora balów i kameralnych szaleństw. Myślę więc, że będzie sporo możliwości do zrzucenia zbędnych kilogramów :)

 

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Merry Christmas !



 
No i doczekaliśmy się! Po gorączce zakupów i wyczerpujących ale zarazem jakże przyjemnych przedświątecznych przygotowaniach, nastało Boże Narodzenie, najbardziej rodzinne święta pełne radości i nadziei. No i oczywiście święta choinki i prezentów :)

W to popołudnie Wigilijne, gdy coraz większymi krokami zbliżamy się do świętowania przez duże " Ś ", gdy kończymy przystrajanie choinki, a w domu unosi się wszechobecny zapach pierników i bożonarodzeniowych potraw, chciałam Wam, Moi Drodzy Czytelnicy, złożyć najserdeczniejsze świąteczne życzenia.


środa, 19 grudnia 2012

Świąteczna tradycja



Święta tuż za progiem.
Teraz to czas przedświątecznej gorączki zakupów i przygotowań, kupowania nowych, jeszcze lepszych prezentów. Ale w tym wszystkim jest na szczęście coś stałego, niezmiennego - DUCH ŚWIĄT.
Ja co roku wybieram wystrój i dekoracje w królewskich barwach, czyli srebro i złoto, czerwień i biel. To magiczne kolory, pełne optymizmu i radości, które towarzyszą nam przez święta. Co jakiś czas modni dyktatorzy wymyślają nowe trendy i barwy, a to błękit, granat czy brąz ale na szczęście TRADYCYJNE BARWY ŚWIĄT zawsze wygrywają.
Aż miło popatrzeć !!!

 



niedziela, 16 grudnia 2012

Zimowa biel i czerń




Pada śnieg wokół nas, w ten przedświąteczny czas. Podążając za tą myślą przewodnią  postanowiłam stworzyć kreację na śnieżne dni, a tutaj, ups jeden dzień i prawie po śniegu. Ale mimo to zainspirowana zimowym krajobrazem wokół nas i nadzieją na śnieżne i niezbyt mroźne dni przedstawiam strój w zimowej bieli i kontrastowej czerni.
Biel - intryguje, uspokaja i wprawia w zimowy, przedświąteczny nastrój. Czerń będąc przeciwieństwem podkreśla "bielszy odcień bieli" i pomimo kontrastu tworzy pewną całość, jak rama w obrazie podkreśla jego formę i odcina od tła. Strój jest przygotowany, jak już wspominałam na śnieżne, białe dni ale jak widać mało śniegu też mi nie przeszkadza. Humor i tak dopisuje w nadziei, że Święta będą tylko białe.





 


piątek, 14 grudnia 2012

" Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno " Michéle Fitoussi



" Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno " to najnowsza biografia "Cesarzowej Piękności " ( jak zwykło nazywać się Helenę Rubinstein ), która miała swoją polską premierę 7 listopada br. Autorką biografii jest znana francuska dziennikarka, scenarzystka i pisarka - Michéle Fitoussi.
Mimo iż książka jest dość obszerna, to zapewniam Was, że warto ją przeczytać, aby  poznać  losy tak wybitnej kobiety jaką była Helena, prawdziwa rewolucjonistka na rynku produktów do pielęgnacji ciała, twórczyni prawdziwego imperium kobiecej urody.

 

http://www.swiatwkolorzeblond.com/


poniedziałek, 10 grudnia 2012

Zimowy spacer z przyjacielem


Jak widać, zima wkoło ale oprócz mrozu także dobry humor trzyma...
Spadł pierwszy śnieg i zrobiło się świątecznie i baśniowo. Widok za oknem skłania do spaceru i jeszcze to błagalne spojrzenie przyjaciela, Borysa. To wystarczyło by skorzystać z " białego szaleństwa". Oczywiście bez mojego ulubionego płaszczyka w kolorze kamelowym ani rusz.  
Jak widać, strój bieganiu nie sprzyjał ale na spacerze z najlepszym przyjacielem liczy się atmosfera, a nie wyczyny sportowe. Przynajmniej ja tak sądzę, a on chyba niekoniecznie tak uważa.
Najważniejsze, że mnie w płaszczu, a jemu w futrze było ciepło i miło. Myślę, że mój ulubiony kamelowy płaszczyk sprawdził się idealnie w naszym kolorystycznym duecie. 

 







czwartek, 6 grudnia 2012

Każdy może zostać Mikołajem!



ŚW. MIKOŁAJ, ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA, NOWY ROK.

To tradycyjnie czas radości, szczęścia i dostatku ale nie dla wszystkich ...
Wokół nas, w naszym sąsiedztwie jest coraz więcej ubóstwa, biedy i nieszczęścia.
Na co dzień nie dostrzegamy tego, zajęci swoimi sprawami, zabiegani w wiecznej pogoni za tzw. szczęściem.

Na szczęście trafiają się takie dni jak dzisiejszy, w którym dostajemy wiadomość, że tuż za progiem są ludzie, którzy potrzebują naszej pomocy. A jeśli są to dzieci to tym bardziej trafia, to do mojego serca. Sama jestem mamą dwuletniej Oliwii i nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko cierpiało z głodu.

Tym bardziej zaszokowała mnie wiadomość, że w Polsce stale głoduje ponad pół miliona dzieci. 

niedziela, 2 grudnia 2012

Firmoo - firma godna polecenia



W dniu dzisiejszym chciałam Wam zaprezentować okulary, które dotarły do mnie niedawno przesyłką z Szanghaju. Są to okulary przeciwsłoneczne  firmy Firmoo dostępne na stronie internetowego sklepu optycznego  www.firmoo.com W proponowanej ofercie znajdziecie wszelkiego rodzaju okulary - zarówno korekcyjne jak i przeciwsłoneczne.
 




czwartek, 29 listopada 2012

A jednak coś pozostaje - pałace oleśnickie


W dniu dzisiejszym, chciałam Wam przedstawić trochę spóźnione (jak widać) zdjęcia przedstawiające pałace w powiecie oleśnickim, a właściwie to co z nich pozostało...

Zacznę od miejscowości Goszcz pod Twardogórą, w której stoją ruiny rokokowego pałacu, którego pierwowzorem jest słynny Palais Marschall w Berlinie. Został on wzniesiony przez hrabiego Heinricha Leopolda von Reichenbacha w latach 1750 - 1755.  Niestety w 1947 roku spłonął w wyniku umyślnego podpalenia. Z dawnych zabudowań zachował się jedynie barokowy kościół, a także dawna wozownia. Pomimo że są to ruiny, to warto je zwiedzić po to by sobie uświadomić jak dawniej można było budować i mieszkać. Nawet w takim stanie budowle te robią wrażenie.

 




poniedziałek, 26 listopada 2012

Władczy fiolet

 
Od kilku lat fiolet wrócił do łask, a nawet zaczyna rządzić. Fiolet jest obecny o każdej porze roku, wiosną to lawendowe pola, jesienią wrzosowiska. Szczególnie właśnie jesienią fioletowy strój pasuje do żółtych i złotych liści. Dlatego na dzisiejszy jesienny spacer wybrałam fiolet, jeden z bohaterów tegorocznej jesieni ale z lekka przytłumiony szarością.

 





















środa, 21 listopada 2012

" Strefa cienia. Trzy lata z psychopatą - historia prawdziwa " Wiktoria Zender


W dniu dzisiejszym chciałam Wam zaprezentować fantastyczną książkę, opartą na faktach: " Strefa cienia. Trzy lata z psychopatą - historia prawdziwa ". Trafiłam na nią dzięki dołączeniu do Dyskusyjnego Klubu Książki, prowadzonego przez moje koleżanki.
Pozycję tą polecam szczególnie tym, którzy lubią autobiografie z dreszczykiem emocji ...


 
http://www.swiatwkolorzeblond.com/

niedziela, 18 listopada 2012

Jesień z hippsy

 
Jesień za oknem, trochę chłodno i wietrznie ale jeszcze nie jest tak zimno żeby zakładać ciepłe płaszcze czy kurtki. Co zrobić, gdy piękna jesienna pogoda zachęca do spacerów i odpoczynku na świeżym powietrzu, a nie chcecie rezygnować z krótkich żakietów i marynarek noszonych do legginsów czy rurek? 
Myślę, że znalazłam ciekawe rozwiązanie tego dylematu za sprawą  ocieplacza na talię hippsy. Wyrób tej firmy otrzymałam do przetestowania w ramach współpracy. Wybrałam dla siebie w kolorze czerwonym ale na stronie  internetowej www.hippsy.pl dostępny jest w różnych kolorach i rozmiarach. Jest on wykonany w 95% z naturalnej bawełny przyjaznej dla skóry i 5% lycry. 
Po otrzymaniu małej paczuszki z kawałkiem materiału poczułam się trochę zakłopotana, ponieważ miałam to zaprezentować na moim blogu i napisać szczerą opinię o tym produkcie. W pierwszej chwili pomyślałam, że za rok moja dwuletnia córka będzie miała fajną spódniczkę ale zaczęłam myśleć pozytywnie i wzięłam się do roboty. Po dopasowaniu kilku stylizacji, ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że zgodnie z tym co jest napisane w materiałach reklamowych dołączonych do ocieplacza, pasuje on do wielu strojów i wyraźnie je urozmaica. Stanowi element odcinający, który w zależności od sposobu noszenia może podkreślić naszą smukłą talię lub odwrotnie zatuszować pewne mankamenty. Prawdziwą zaletę ocieplacza doceniłam dopiero w trakcie próby generalnej, czyli na jesiennym długim spacerze  ( zdjęcia w załączeniu ). Po raz pierwszy bez kurtki i długiego płaszcza było mi ciepło i przyjemnie. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć "A jednak grzeje". Już teraz wiem, że dzięki ocieplaczowi hippsy mogłam nie tylko urozmaicić mój strój ale także ochronić się przed zimnem.



piątek, 16 listopada 2012

Na góralską nutę



Dzisiaj żeby poczuć góralski nastrój nie trzeba jechać do Wisły czy Zakopanego. Wystarczy włożyć coś na siebie i  „w góry, w góry miły bracie …”, czyli do najbliższej góralskiej karczmy.  A tutaj atrakcji moc. Mamy iście góralskie plenery, skałki i kosodrzewinę, a w środku  baranice i oscypki. Obsługują nas przystojni górale ze śląskim akcentem ale i tak jest super. A mój strój, no cóż może nie do końca przypomina ubiór trapera i na Giewont w nim nie wejdę ale do udawanej góralszczyzny chyba pasuje :)












 




środa, 14 listopada 2012

Potrójna nominacja Liebster Blog :)


W dniu dzisiejszym chciałam podziękować trzem blogerkom, przez które zostałam nominowana do Liebster Blog w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" :) Do wspomnianych blogerek należą właścicielki następujących blogów:
  •  http://tusenskonaa.blogspot.com/
  •  http://doriselectra.blogspot.com/
  •  http://betibeata.blogspot.com/

A oto pierwsza "porcja" pytań zadanych przez autorkę z http://tusenskonaa.blogspot.com/ :


niedziela, 11 listopada 2012

Roztańczona Noc Zakupów


 
10 listopada (sobota) w Centrum Handlowym Karolinka w  Opolu, do którego lubię czasami zaglądać, odbyła się Noc Zakupów, a właściwie Roztańczona Noc Zakupów, ponieważ było wiele atrakcji w tanecznym klimacie. Oczywiście nie mogłyśmy sobie z córką odmówić tego wyjazdu :)



Zabawa była udana, zwłaszcza dla najmłodszych, ponieważ w  kilku miejscach na terenie CH były zespoły taneczne prezentujące choreografię w różnych stylach muzycznych. Profesjonalni instruktorzy prowadzili także specjalne warsztaty uczące gości podstaw danego stylu. Niestety mając tak energiczne dziecko, lubiące być zdecydowanie numerem jeden, nie udało mi się zrobić zdjęć z tanecznych akrobacji.
Oczywiście jak to w każdej galerii bywa, najważniejszą częścią "programu"  było skorzystanie z promocyjnych ofert proponowanych przez tamtejsze sieciówki.  Było w czym wybierać, dlatego tę Noc możemy zdecydowanie zaliczyć do udanych :)



sobota, 10 listopada 2012

Mały męski akcencik


 
Moda i styl często są z sobą utożsamiane, a jednak to nie to samo. Moja nowa stylizacja pokazuje jak kobieta może modnie wyglądać np. w męskim stylu. Weźmy na przykład kapelusz. Lubię gdy kapelusz jest uzupełnieniem, całej stylizacji. Ma w sobie coś wyjątkowego, co wzbudza zainteresowanie ale z drugiej strony jest jednym z najbardziej niesfornych kobiecych dodatków.
Korzystając z przychylnej jesiennej aury wybrałam męski kapelusz, trochę w miejskim stylu. Mimo iż to dość ekscentryczne nakrycie głowy, myślę że udało mi się je dopasować do całości stroju.










 




środa, 7 listopada 2012

" Magia stylu. Portrety dziesięciu kobiet, które zmieniły świat mody " Paola Saltari


W dzisiejszym poście na podstawie książki " Magia stylu. Portrety dziesięciu kobiet, które zmieniły świat mody " chciałam przypomnieć wybitne ikony stylu, celebrytki XX wieku, które odcisnęły swe piętno nie tylko na własnej epoce ale także stworzyły prawdziwe dziedzictwo, które przetrwało upływ czasu i nadal jest źródłem inspiracji dla wielkich projektantów i zwykłych ludzi.




niedziela, 4 listopada 2012

Czerwona i bestia




 
Życie pisze najlepsze scenariusze. Już nieraz o tym się przekonałam. Dzisiaj, szukając inspiracji do nowej stylizacji trafiłam na to monstrum. Przejeżdżając obok firmy budowlanej dostrzegłam tego kolosa. To nie jest prawdą, że wielkie maszyny fascynują tylko facetów. Nas kobiety również pociągają olbrzymy na kołach, choć może z innych powodów. Spójrzcie tylko na te kolory, to wymarzone tło dla mojej stylizacji. Barwa i odcień wprost idealny, a poza tym te rozmiary i siła, która drzemie w tym żelastwie. Stojąc przy tym uśpionym kolosie czujesz przypływ energii i wiesz, że w tym stroju jesteś na swoim miejscu. Wiesz, że jeśli będzie taka potrzeba to możesz nad nim zapanować. No w końcu to tylko maszyna.





 

środa, 17 października 2012

Wspomnienia z Kłodzka


W dniu dzisiejszym trochę wspomnień z naszego wyjazdu do Kłodzka. Jak sama nazwa wskazuje miejscowość ta leży w Kotlinie Kłodzkiej nad rzeką Nysą Kłodzką. 
Jest to niewątpliwie pełne uroku miejsce, gdzie nie sposób zwiedzającym się nudzić. Znajdziecie tu dobrze zachowane kamienice w stylu renesansowym i barokowym. Ponadto ciekawym elementem architektury jest neorenesansowy ratusz z końca XIX wieku położony na Starym Mieście, a także most w stylu gotyckim na Młynówce z barokowymi figurami. To taka bardzo mała miniatura Mostu Wacława w Pradze. Duże wrażenie robi również dobrze zachowana bastionowa twierdza, która pełniła funkcję obronną w okresie XVII i XVIII wieku. To taka wyprawa w głąb ziemi i historii. 
Warto odwiedzić Kłodzko przed dalszą wyprawą w głąb Kotliny Kłodzkiej i Sudetów. To taka wyprawa w nieodległą przeszłość, w której sobie uświadamiamy jak wiele się zmieniło w ciągu ostatnich 200 lat. Nie jest to stracony czas, lecz czas na retrospekcję i wyciszenie. Naprawdę polecam wizytę w Kłodzku. Niedocenianej perełce Sudetów.

 


 

sobota, 13 października 2012

Wsiąść do pociągu, byle jakiego …


















Światem zaczęła rządzić jesień,
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.

Uciec pociągiem od przyjaciół,

Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu ... i.

Wsiąść do pociągu byle jakiego,

Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle ...



Nic dodać, nic ująć.
Czasami nachodzi nas taka tęsknota :)



















Okulary H&M,  marynarka Chloé, bluzka Marks&Spencer, spodnie Bandolera, torba Kemer Collection, buty Clara Barson
Glasses H&M, jacket Chloé, blouse Marks&Spencer, pants Bandolera, bag Kemer Collection, shoes Clara Barson


poniedziałek, 8 października 2012

Mini zakupy z córką


Cóż można robić w weekendowe popołudnia, gdy pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, a ciężkie czarne chmury wysysają z nas energię do życia? Oczywiście wybrać się na zakupy! To jedna z najlepszych aktywności jakie znam i zawsze się opłaca, bo i nastrój od razu lepszy i satysfakcja z nowego nabytku gwarantowana :) 
Tak też było wczorajszego deszczowego popołudnia. Postanowiłam z córką odwiedzić niedawno otwarte Centrum Handlowe Odrzańskie Ogrody w Kędzierzynie - Koźlu. Nie jest to żadna wielka galeria, ot taka lokalna galeryjka ale na poprawę nastroju idealna. Jak to w każdej galerii bywa, było parę ciekawych sklepów i sieciówki. Akurat na "małe co, nieco". Oczywiście dla małego gościa znalazło się również sporo atrakcji, począwszy od placu zabaw i sklepu zabawkowego, a skończywszy na przymierzalni  butów i wybieraniu biżuterii. Gwoździem programu były tańce w odwiedzanych sklepach, w rytmie najnowszych przebojów. Niestety takim oto sposobem -  głównie bieganiem za niesfornym brzdącem  pomiędzy regałami sklepowymi, moje zakupy sprowadziły się do wersji mini. Ale mimo wszystko dobry humor i tak nam dopisywał :)  


 
Najważniejsze w tym wszystkim to dobra zabawa :)
 



   

piątek, 5 października 2012

Angielskie klimaty

 
To nie peron linii kolejowej do Oxfordu choć ten dość grzeczny strój może przypominać tamtejsze klimaty. 
Trochę kratki, trochę kolorów ziemi i żakiet, to niektóre elementy odzwierciedlające angielski styl. Do tego kaszkiet choć to męski dodatek ale też pasuje. W końcu moda to zabawa :)

 




















wtorek, 2 października 2012

" Dynastie, które stworzyły luksus " Yann Kerlau


W dniu dzisiejszym chciałam Wam przytoczyć moją krótką opinię na temat książki " Dynastie, które stworzyły luksus ". Autorem jest Yann Kerlau, który poznał świat luksusu od podszewki, pracując najpierw w grupie YSL, a następnie Gucci, gdzie kierował działem kosmetyków i perfum.


http://www.swiatwkolorzeblond.com/


Książka przedstawia historię siedmiu luksusowych marek takich jak: Cartier ( jubilerstwo ), Chanel ( krawiectwo ), Ferragamo (szewstwo), Gucci ( kaletnictwo ), Hermés ( rymarstwo ), Louis Vuitton ( produkcja toreb ) i Rolls- Royce ( samochody ).
Jak możecie się domyślić, każda z tych marek wyrosła dzięki szczególnym uzdolnieniom jej twórców, a także dzięki takim cechom jak pracowitość, wytrwałość, perfekcjonizm i kreatywność. Wszyscy założyciele luksusu wybrali własną drogę i mieli poczucie własnej racji, połączone z odwagą i determinacją.
Spośrod siedmiu przedstawionych marek ( pomijając Rolls - Royce'a ) tylko trzy przedsiębiorstwa pozostały ściśle rodzinne: Chanel, Ferragamo i Hermés. Są one przykładem spektakularnego sukcesu. Pozostałe są  symbolem prężności, dywersyfikacji i zdrowego zarządzania, a także mogą służyć za wzór innym markom i twórcom na rynku międzynarodowym, które wiele by dały za takie podobieństwo.
Każda z wymienionych wielkich marek żyje do dziś własnym życiem, niezależnie od tego, jaki dyrektor czy kreator aktualnie stoi na ich czele, nie zapominając jednocześnie o swoich korzeniach.
Uważam, że jest to bardzo interesująca i dobrze napisana książka. Poznając początki wielkich firm i ich dzieje widzimy, że tworzyli je normalni ludzie ale z pasją. Zaczynali swe wielkie dzieło od pierwszego kroku, tak jak w chińskim przysłowiu " marsz na tysiąc li zaczyna się od pierwszego kroku ", bo trwanie wielkich marek pokazuje, że warto robić swoje jeśli naprawdę wierzymy w to co tworzymy. Dodatkową korzyścią jest możliwość zgłębienia swojej wiedzy nie tylko na temat wielkich twórców ale także można poznać tajniki zarządzania przedsiębiorstwami, które istnieją na rynku od stuleci i przetrwały niejedną tragedię w dziejach historii.  




sobota, 29 września 2012

Wyróżnienie Versatile Blogger


I znowu miła niespodzianka od blogerki Oli ( http://szafaaleksandry.blogspot.com/ ), która nominowała mnie parę dni temu do nagrody Versatile Blogger. Dziękuję za zaproszenie do zabawy:) 

 

A teraz zgodnie z zasadami 7 rzeczy o mnie:
  • nadal jestem blondynką :)
  • stan cywilny też bez zmian
  • rodzina typowa 2+1
  • bracia mniejsi : kotek, piesek bernardynek i żółwik
  • nałogowo piję kawę 
  • zawodowo nadal się rozwijam, kursy i szkolenia
  • zainteresowania typowo artystyczne : decoupage i nowe aranżacje


Nominowane przeze mnie blogi: 
  • http://modnyadres.blogspot.com/
  • http://www.marionetkamody.pl/
  • http://satinefashionmypassion.blogspot.com/
  • http://retro-moderna.blogspot.com/
  • http://hypnotizingfashion.blogspot.com/
  • http://betibeata.blogspot.com/
  • http://memorable-nicnadzwyczajnego.blogspot.com/
  • http://bukowskie.blogspot.com/

Wszystkim nominowanym gratuluję i zapraszam do wspólnej zabawy :)


Versatile Blogger Award
Again, a nice surprise from the blogger Oli (http://szafaaleksandry.blogspot.com/), who nominated me a few days ago Versatile Blogger Award. Thank you for inviting me to play :)And now, in accordance with the 7 things about me: I'm still a blonde :), marital status or no changes, typical family of 2 +1, minors: cat, dog and turtle Bernardine, addicted to drink coffee, professionals continue to develop, courses and training, typical artistic interest: decoupage and new arrangements.


niedziela, 23 września 2012

Pożegnanie lata


Dzisiaj krótko, bo i dzień co raz krótszy ... Lato odchodzi ale nie całkiem, zostają z nami piękne wspomnienia, obrazy pełne wspaniałych kolorów i słońca. Z okazji początku astronomicznej jesieni dla ocieplenia i poprawy humoru miks wakacyjnych zdjęć :)

 




poniedziałek, 17 września 2012

W książęcych progach

 
Nie była to wizyta u Królowej Angielskiej ani Księżnej Walii, czy Królowej Holenderskiej, chociaż cała przestrzeń nasycona była pomarańczem. Pomimo to wkraczając w książęce progi czułam się kimś wyjątkowym. Stąd moja kreacja też była wyjątkowa.

The prince thresholds
It was not a visit to the Queen's English or the Princess of Wales, and the Queen of the Dutch, but the whole area was saturated orange. Nevertheless, entering into dukes thresholds feel special. Hence my creation was also unique.














niedziela, 16 września 2012

Z cyklu Piękno Polski - Zamek w Dobrej



Będąc gościnnie w Oleśnicy dowiedzieliśmy się o istnieniu niedaleko, pięknego zamku w miejscowości Dobra. Oczywiście była to wystarczająca informacja aby tam podjechać i samemu się przekonać.

 


poniedziałek, 10 września 2012

" Sex appeal, to nasza broń kobieca ... "


 
Mając na uwadze trendy tegorocznej jesieni, nie mogło zabraknąć w mojej garderobie sukienki w "kolorze kolorów".
Jak wiadomo najgorętsza ze wszystkich barw czyli czerwień kojarzy się nie tylko z pożądaniem ale także z odwagą, energią i pewnością siebie. Są to niewątpliwie atuty nowoczesnej kobiety, które świadczą o jej atrakcyjności. A więc drogie panie, nie bójcie się czerwieni, bo w końcu " sex appeal, to nasza broń kobieca ... "!

















sobota, 8 września 2012

Z cyklu Piękno Polski - Zamek w Pieskowej Skale i Maczuga Herkulesa


W odległości 30 km od Krakowa, znajduje się, pewnie większości znany, zamek w Pieskowej Skale. Nie sposób go nie zauważyć,  gdyż w pełnej swej okazałości góruje na wzgórzu nad Doliną Prądnika.
Zamek początkowo wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego, został pieczołowicie odrestaurowany w latach 1949 - 1970 i należy do najbardziej znanych obiektów turystycznych w Polsce. Reprezentuje renesansową architekturę rezydencjonalną.





czwartek, 6 września 2012

Książęce barwy


Zawsze twierdziłam i twierdze, że podróże kształcą, a na pewno inspirują. Moja najnowsza stylizacja została zainspirowana pobytem na zamku Książąt Oleśnickich, a szczególnie doborem  barw.  
I znów powrót na dziedziniec zamkowy. Tym razem bez prowokacji, a w eleganckim wydaniu. Wybrałam prostą, dopasowaną sukienkę, w "żywym" kolorze idealnie dobranym do otoczenia. Dodatkowo czarne elementy i dodatki podkreślają wyszukaną elegancję. Z pewnością mogę stwierdzić, że jest to iście "książęca stylizacja".

 


wtorek, 4 września 2012

Z cyklu Piękno Polski - Pałac w Wilanowie


W dniu dzisiejszym pora na jeden z najcenniejszych zabytków Warszawy - podmiejską rezydencję królewską z XVII i XVIII wieku, kojarzącą się z Janem III Sobieskim - Pałac w Wilanowie. 
Jest to budowla barokowa z elementami romantycznymi. Dzięki Augustino Locci, który kierował pracami w latach 1677-1696, mamy wspaniałą rezydencję o cechach podparyskiego wersalu, włoskiej willi ogrodowej i polskiego szlacheckiego dworu. Po śmierci króla w pałacu mieszkały rodziny magnackie, kolejno Sieniawscy, Czartoryscy, Lubomirscy, Potoccy i Braniccy.  Po wojnie został upaństwowiony, a od 1962 roku jest udostępniony do zwiedzania.
Wokół pałacu rozciąga się piękny park, którego największą ozdobą jest Jezioro Wilanowskie. Ponadto jest tu wiele posągów, wazonów i kolumnad. 
Będąc w Warszawie trzeba koniecznie zobaczyć to miejsce. Daje ono wytchnienie od wielkomiejskiego gwaru i zgiełku, a jednocześnie przenosi nas w świat z innej epoki. 

The Polish Beauty cycle - Wilanów Palace
Today, it's time for one of the most valuable monuments of Warsaw - the suburban royal residence of the seventeenth and eighteenth centuries, associating with John III Sobieski - Wilanów Palace. It is a baroque building with romantic elements. Thanks Locci Augustino, who led the work in the years 1677-1696, we have a magnificent residence with features podparyskiego Versailles, Italian villa garden and a Polish nobleman of the court. After the death of the king in the palace aristocratic family lived successively Sieniawskis, Czartoryski, Lubomirski, Potocki and Branickis. After the war it was nationalized in 1962 and is open to the public. The palace is a beautiful park, the largest of which is Lake Wilanowskie pride. In addition, there are a lot of statues, vases and colonnades. While in Warsaw, you must see this place. It gives you a respite from the urban hustle and bustle, yet takes us into the world from a different era.



















niedziela, 2 września 2012

Jedwabista prostota


Dni coraz krótsze ale jeszcze ciepłe, jak to pod koniec lata.
To czas na popołudniowo - wieczorne spacery z kolacją przy świecach i dobrej muzyce. Na takie okazje nie ma nic lepszego jak przywdziać elegancką jedwabną sukienkę. Prostą w swej formie, a jednocześnie zawsze szykowną. No bo, co jedwab to jedwab. 

 
 
 
 
 
 
 













czwartek, 30 sierpnia 2012

Czas na pomarańcz


Mamy koniec lata, a to czas na  kwitnące rabaty, dojrzałe owoce i soczyste kolory.   
Podczas jednego z wizytowych spotkań towarzyskich, elementem mojego stroju była urocza baskinka w kolorze soczystej pomarańczy. Podkreślona talia i elegancki kapelusz sprawiły, że czułam się wyjątkowo kobieco.

 

















 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...