wtorek, 6 marca 2012

" Motyl na szpilce " Beata Wawryniuk


Ostatnio podczas robienia zakupów w księgarni trafiłam na powieść Beaty Wawryniuk pt. „Motyl na szpilce”. Czytając informacje na temat książki od razu zaintrygowało mnie zdanie: „jak poradzić sobie w wielkim mieście, kiedy nie ma się pracy, faceta, forsy i perspektyw?”. Ponieważ temat życia w wielkim mieście nie jest mi obcy, od razu stwierdziłam, że warto tę książkę mieć:)



http://www.swiatwkolorzeblond.com/




A teraz pokrótce opowiem Wam czego możecie spodziewać się czytając tę powieść ...

Główną bohaterką jest  młoda kobieta Ewa Bielska, pochodząca z małego miasteczka, szukająca szczęścia w stolicy, romantyczka, uwielbiająca słodycze, a szczególnie wafelki waniliowe i cappuccino, której jedynym oparciem jest kot Filek (a jednak kotka – jak się później okazuje). Jej przyjaciółką jest 30 letnia Miśka, która wśród grona sparowanych znajomych uchodzi za starą pannę ale na szczęście nic sobie z tego nie robi.
Inaczej jest jednak z Ewą. Dziewczyna „nie potrafi zrozumieć dlaczego ona jako jedyna spędza samotne wieczory przed telewizorem, dlaczego wszystkim się układa, wszyscy kogoś mają, pobierają się i rodzą dzieci? Dlaczego tylko jej los oszczędza męskich skarpetek i mokrych pieluch?”. Podejmuje zatem desperacką, ale i zabawną próbę znalezienia męża … Ustanawia nawet własny kodeks postępowania, wytyczając dla siebie cele i działania. Możemy tu być świadkiem wielu zabawnych scen, gdyż bohaterka często wpada w depresję „czarną jak noc”, jest przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu, a  mając na uwadze słowa swojej babci, że od słów do czynów niedaleka droga, w celu znalezienia męża udaje się nawet do agencji matrymonialnej.
Jakby tego było mało, w pracy (do której ciągle się spóźnia) też jej się nie układa. W wyniku likwidacji stanowiska i obcinania kosztów zostaje zwolniona. I jak tu przeżyć w wielkim mieście będąc niejako zmuszonym wykarmić siebie i kota? Ewa jednak nie poddaje się … Chwyta się najróżniejszych zajęć m.in. dostaje rolę rusałki w atelier malarza Teodora, bierze  udział w zebraniu spółdzielni, na którym wysuwa propozycję stworzenia gazety osiedlowej,  bierze udział w castingu w celu zasilenia szeregów teatru „Na smyczy”…
Z czasem, po różnych zabawnych perypetiach, i do niej zaczyna uśmiechać się szczęście ...  Zaczynają pojawiać się mężczyźni: Maciek – poznany na spotkaniu w spółdzielni, weterynarz - ratujący jej kota Filka, a także Leszek udający (w atelier mistrza) Minotaura na płótnie. Czy którego z nich wybierze? Przeczytajcie sami … 

Podsumowując, książkę bardzo szybko się czyta, jest zabawna i dowcipna, a zatem warto ją nabyć na wolne popołudnia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Proszę nie umieszczać aktywnych linków.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...