poniedziałek, 16 lipca 2012

„Szpile” na zamku






 
Wiem co powiecie, że to nierozważne i niebezpieczne ale w życiu trzeba chwytać okazje w lot. Bo za chwilę, chwila mija i już nie wraca. Dlatego gdy przejeżdżałam obok „zamku” musiałam go zobaczyć i tyle, nawet w „ szpilach”, a efekty możecie zobaczyć.

 




























Bluzka Marks&Spencer, spodnie Tally Weijl, okulary H&M,  sandały Sarah Karen
 


9 komentarzy:

  1. Zamek w szpilach to trochę hardkor, ale z drugiej strony... Czasem dla ładnych widoków warto się poświęcić.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie słoneczne zdjęcia;) U mnie za oknem tak ponuro ...

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam, ja pewnie włożyłabym wygodne trampki ;P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia! Też bym włożyła trampki ale skąd je wziąć skoro to było przejazdem... ;) także rozumiem też bym tak zrobiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. To zwiedzajacy, chyba na zamek nie patrzyli;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! plus za odwagę ja bym się chyba pozabijała:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjęcia, ale mimo wszystko wybrałabym trampki ;)

    Zapraszam do mnie ;]

    http://streetfashionforeveryday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Proszę nie umieszczać aktywnych linków.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...