niedziela, 27 maja 2012

Kobieta w sieci




Kobieta w sieci to nie nowy slogan internetowy. To nawiązanie do mody z  lat 70., kiedy to ażurowe stroje skąpo zakrywały piękne kobiece ciało. To powrót do mody dzieci kwiatów i mody hipisowskiej. A ta stylizacja jest nieśmiałym ukłonem w tym kierunku.

 











piątek, 25 maja 2012

Nad Balatonem


Będąc na Węgrzech, warto udać się nad największe węgierskie jezioro – Balaton, oddalone około 80 km od Budapesztu.
„Węgierskie Morze” (bo tak często jest nazywane przez Węgrów, ze względu na brak dostępu do morza) rozciąga się na długość 77 km, a jego szerokość w najszerszym miejscu sięga 14 km.
Miejsce to nie bez powodu zalicza się do najczęściej odwiedzanych okręgów rekreacyjnych kraju. Piękny turkusowy kolor wody, przyciąga i zachwyca turystów. Są tu wspaniałe możliwości do uprawiania żeglarstwa, a także wędkowania. Ponadto okolice Balatonu obfitują w wyśmienite winogrona, z których produkuje się znakomite białe wina.



Poniżej zdjęcia z miejscowości Szάntód:
 

 
 

środa, 23 maja 2012

"Księżniczki z Park Avenue" Plum Sykes


"Księżniczki z Park Avenue" to kolejna powieść o zabarwieniu satyrycznym, angielskiej pisarki Plum Sykes, o nowojorskiej śmietance towarzyskiej. Polecana wszystkim tym, którzy chcą odpocząć od "ciężkiej" literatury.






poniedziałek, 21 maja 2012

Pora na lamparcie cętki



Dzisiaj trochę w barwach ziemi i słońca,  czyli czas na lamparcie cętki.  
Ten odważny, pobudzający zmysły wzór na przylegających do ciała spodniach na pewno pozwoli zwrócić na siebie uwagę. Trzeba tylko uważać na liczbę dodatków, aby nie było zbyt dekoracyjnie.

 





sobota, 19 maja 2012

Budapeszt nocą


Spacerując ulicami Budapesztu wieczorem, można zauważyć, że jest to miasto tętniące życiem zarówno w dzień jak i nocą. Pięknie oświetlone bulwary, mosty, zabytki, zarówno po stronie Budy jak i Pesztu przyciągają rzesze zwiedzających. Budapeszteńskie restauracje, bary, kawiarnie, których jest tu co niemiara, są tłumnie oblegane nie tylko przez  turystów ale i samych Węgrów. 




http://www.swiatwkolorzeblond.com/

czwartek, 17 maja 2012

Ad hoc w rzepaku


Przejeżdżając  obok tak pięknego  widoku, kwitnących pól „oliwki północy” , nie sposób się nie zatrzymać. Wyjść w pola i nacieszyć zmysły ich barwą i aromatem.
Pomimo, że mój strój nie do końca odpowiada rolniczym standardom i przepisom BHP to musiałam w wiosenny poranek  zaczerpnąć  pozytywnej energii na cały dzień. Tak ad hoc.

 



http://www.swiatwkolorzeblond.com/


Okulary Carry, żakiet i spódnica Mohito, bluzka Mezzo Piano, torebka L.Credi, zegarek Adriatica, buty Bruna Rossi


wtorek, 15 maja 2012

W stolicy Węgier cd.


A teraz jesteśmy w Peszcie. Tak jak na wzgórzach Budy jest wzniośle i dostojnie, bo to przecież stolica królów.
Prawdziwą perłą Pesztu  jest  budynek Parlamentu, zaliczany do najstarszych i najbardziej znanych gmachów państwowych w Europie.
Obie części Budapesztu łączy system siedmiu mostów. Najbardziej imponującym jest Most Łańcuchowy, zbudowany przez Adama Clarka w latach 1839 - 1849.  Stanowił on pierwsze stałe połączenie  między Budą i Pesztem. Imponuje swoim rozmachem i pięknem. Za każdym razem przechadzając się po nim można odkryć nowe ozdoby i detale architektoniczne, które sprawiają, że sam w sobie stanowi wspaniałe dzieło sztuki.
Pod względem transportu publicznego Budapeszt jest bardzo dobrze skomunikowanym miastem, czego możemy im tylko pozazdrościć.  Moim sposobem na poznawanie stolic i wielkich miast jest ich zwiedzanie metrem. W Budapeszcie to czysta przyjemność (kursują tu trzy linie). Warto zaopatrzyć się w bilet 24 godzinny za jedyne 1550 forintów, pozwalający korzystać z metra przez  całą dobę. Każdy przystanek w Peszcie to nowe zabytki i atrakcje, tylko wysiadać i podziwiać. Inną formą przeznaczoną dla turystów są specjalne linie autobusowe wożące nas od zabytku do zabytku, ale z uwagi na korki trzeba mieć na to wiele więcej czasu.
Budapeszt jest bardzo pięknym, urokliwym miastem, tak po stronie Budy  jak i Pesztu. Nie sposób go zobaczyć w całości w dwa lub trzy dni. Zresztą tak naprawdę nie o to chodzi. Ważny jest nastrój i klimat jaki tam panuje: wspaniałe zabytki, imponująca rzeka, po której pływają łodzie i barki,  z zacumowanymi kawiarniami i restauracjami. Otwarcie na Dunaj  z jego mostami, bulwarami i Wyspą Małgorzaty robi ogromne wrażenie. Na pewno niejeden raz, popijając tokaja będziemy ten wyjazd mile wspominać.

 


http://www.swiatwkolorzeblond.com/

niedziela, 13 maja 2012

W stolicy Węgier



Dzisiaj zabieram Was do Budapesztu, stolicy Węgier, uważanej za jedną z najpiękniejszych w Europie - w pełni podzielam ten osąd.
Miasto wyraźnie podzielone jest na dwie części – lewobrzeżny, równinny Peszt i prawobrzeżną, pagórkowatą Budę. Pięknych zabytków jest tak wiele, że nie sposób wszystkiego wymienić. Przedstawię zatem tylko te najbardziej znane, będące symbolami stolicy.
Spacerując wzdłuż Dunaju, od razu rzuca się w oczy dolomitowe wzgórze po stronie Budy, nazywane Górą  Gallérta, gdzie według średniowiecznych legend odbywały się sabaty czarownic, a górę nazwano Starą lub Łysą (podobnie do naszych). Nazwę swą zawdzięcza biskupowi, który wprowadzał na tych terenach chrześcijaństwo.  Za to też zginął poprzez strącenie ze skalistego wzgórza, a potomni nazwali je jego imieniem. Nieco dalej, bardziej na północ stoi Wzgórze Zamkowe z jedną z najbardziej reprezentatywnych budowli Zamku Królewskiego. Dla zwiedzających dostępna jest tu Kolejka Sikló, która łączy górny taras ogrodów królewskich z placem Clark Adάm. Pod Wzgórzem Zamkowym znajduje się tunel zbudowany w połowie XIX wieku, ciągnący się na 350 m. W okolicach zamku warto zobaczyć również zbudowaną w stylu neoromańskim  Basztę Rybacką. Jest jeszcze Stara Buda z Aquincum (ruinami "przodka" Budapesztu) ale jak zwykle czasu jest zbyt mało i cały czas pod górkę. Wracamy na "płaskie" do Pesztu nad piękny "modry" Dunaj z jego mostami i bulwarami pełnymi kafejek, z lodami, ciastem i tokajem...



 



piątek, 11 maja 2012

Różowy wieczór w różach

http://www.swiatwkolorzeblond.com/


Róże znów są modne na każdą okazję.  Jak widać wieczór w różanej atmosferze rozbudza marzenia i emocje. Wszak róże to kwiaty miłości a kobieta w różu zawsze wygląda atrakcyjnie. Więc drogie panie, nie bójcie się wracać do różowych róż.

 


























Żakiet L.K.Bennett, sukienka Mohito, okulary Carry, torebka Atmosphere, pierścionek vintage, buty Jennifer&Jennifer 



środa, 9 maja 2012

Droga na Budapeszt


Granicę przekraczamy w Czeskim Cieszynie. Mamy do przejechania kilkadziesiąt kilometrów w Czechach i lecimy na Żylinę. W okolicy tego miasta wjeżdżamy w Małą Fatrę. Zaczynają się piękne widoki na ośnieżone szczyty, skały, wąwozy i rzeki.  To w pełni rekompensuje nam dość kiepskie drogi i widok szarych miasteczek. Im dalej na południe, tym bardziej czujemy nadchodzącą wiosnę. Za oknem coraz więcej zieleni i kwiatów. Na stromych skałach widzimy ruiny zamków, których nazw niestety nie znamy:) Po kilku godzinach jazdy widać wyraźną zmianę: inne budownictwo, czyste, zadbane domy i drogowskazy z długimi nazwami. To już nasi bratankowie Węgrzy. Pejzaż też ulega zmianie. Zamiast gór i skał mamy wzgórza porośnięte akacjami i topolami. Ogólnie dość monotonny krajobraz. Z utęsknieniem wyglądamy Budapesztu...




 

poniedziałek, 7 maja 2012

Słowacja, a jednak coś się zmienia



I znów wjeżdżamy na Słowację. Szare domy, szare wsie i miasteczka. Poza nową walutą (euro) i wyższymi cenami chyba nic tu się nie zmieniło. Domy, ulice i ludzie jak z przeszłej epoki, taki socrealizm w wydaniu małomiasteczkowym.
I nagle podkusiło nas żeby zjechać do Żyliny, którą zawsze mijaliśmy. Stajemy na parkingu, za 2 euro/godzinę ale warto. Po wejściu w ciasne uliczki z odnowionymi, kolorowymi domami prowadzącymi do rynku, czujemy się jakbyśmy weszli do innej bajki. Naprawdę widać, że włożono tu wiele pracy w odrestaurowanie zabytkowego centrum, dzięki czemu w 1990 roku Żylina dołączyła do najpiękniej odnowionych miast na Słowacji. 





niedziela, 6 maja 2012

Chanel trochę inaczej


http://www.swiatwkolorzeblond.com/ 
Żakiet a’la Chanel (krótki, bez kołnierza, z półokrągłym dekoltem, rękawy ¾) nawet w połączeniu z  dżinsami wygląda zawsze elegancko i gustownie. Idealny na chłodniejsze, wiosenne dni.

 






Żakiet Mohito, spodnie Only Limitless Denim, kapelusz lokalny wyrób chorwacki, okulary Carry, torebka L.Credi, buty Jennifer&Jennifer 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...