niedziela, 10 maja 2015

Jak podróżować bez stresu


 
Już niedługo czas urlopów i wakacyjnych podróży. Odkąd jest z nami nasza kilkuletnia Oliwia, nasz wypoczynek planujemy zawsze tak, aby nasza córka była zadowolona. Oczywiście wakacje powinny być miłym czasem dla wszystkich, ale mając dzieci myślę, że wybierając cel podróży w dużym stopniu myślimy zwłaszcza o nich i wybieramy miejsca atrakcyjne zwłaszcza dla naszych pociech. My zawsze szukamy hoteli posiadających specjalną ofertę dla dzieci, dzięki czemu wiemy, że nasza córka będzie się czuła swobodnie i nie będzie narzekać na nudę.
Jak wiadomo, to gdzie pojedziemy, w znacznym stopniu zależy od dziecka, jego wieku, stanu zdrowia i dojrzałości emocjonalnej. Gdy Oliwka była zupełnym maluchem woleliśmy wyjazdy po kraju, ale teraz gdy ma już skończone kilka lat myślę, że śmiało możemy planować wyjazdy zagraniczne. Jeśli chodzi o środki lokomocji to bierzemy pod uwagę samolot lub ewentualnie podróż samochodem. Dlatego w dzisiejszym wpisie, postanowiłam zrobić małe porównanie tych dwóch środków transportu i jednocześnie zasięgnąć waszej opinii jak widzicie kwestę szybkiego i zarazem bezpiecznego podróżowania z dzieckiem.


 
Podróżowanie samolotem
 
Planując zagraniczne eskapady, myślę, że samolot dla większości z nas jest ulubionym środkiem lokomocji. Tym bardziej, że mamy do dyspozycji wiele tanich linii lotniczych, dzięki którym wyjazdy zagraniczne są już na każdą kieszeń. Aby upolować jakąś ciekawą ofertę lotniczą, internet jest oczywiście głównym źródłem cennych informacji. Warto rozejrzeć się za zniżką, ponieważ dzieci powyżej 2 lat muszą zajmować już własne siedzenia i ich bilet kosztuje często tyle co dla dorosłego. Dlatego warto śledzić strony internetowe interesujących nas przewoźników, a także  newslettery serwisów publikujących informacje o promocjach ( np.: fly4free.pl). 
Niewątpliwym plusem podróżowania samolotem jest oczywiście fakt, iż samolot to nadal najbezpieczniejszy środek lokomocji.



podróżowanie samochodem




Podróżowanie samochodem
 
Choć nasza córka przyzwyczajona jest do kilkugodzinnych podróży samochodem, nie jestem pewna czy w przypadku podróży zagranicznych akurat ten środek lokomocji jest odpowiedni. Jednak jak wiadomo, duża liczba osób właśnie tak podróżuje.  Z własnego doświadczenia wiem, że wyjazd samochodem mimo iż męczący i często bardziej kosztowny ( stale rosnące ceny benzyny i gazu ), ma jednak wiele plusów. Na pewno wygodą jest możliwość wyboru trasy i miejsc do których możemy podjechać w dowolnym momencie. Plusem jest również fakt, że możemy sami dostosować prędkość z jaką podróżujemy, a także liczbę postojów aby wszystkim pasażerom było wygodnie. Jednym słowem jesteśmy niezależni i wszystkie decyzje od początku do końca podejmujemy sami. Oczywiście kwestie dotyczące bezpieczeństwa na drodze również.  
Niestety minusem takiego podróżowania jest np. awaria naszego samochodu. Jest to bardzo kłopotliwa sytuacja, zwłaszcza gdy jesteśmy z dziećmi. Taka niemiła niespodzianka spotkała nas kilka lat temu, gdy jechaliśmy ( na szczęście sami ) do Chorwacji. Wówczas, mimo, że nie mieliśmy problemów ze znajomością języka to cena za naprawienie usterki trochę nas przytłoczyła. Na szczęście po tym incydencie wiemy już, że nawet będąc zagranicą możemy liczyć na polskie firmy mające swoje jednostki na terenie całej Europy, które świadczą usługi takie jak: pomoc drogowa, holowanie pojazdów czy nawet mobilny serwis tir   dzięki którym możemy uzyskać w krótkim czasie niezbędną pomoc po dużo niższych kosztach jakie przyszłoby nam ponieść. 
 
 
 
 
podróżowanie samolotem, blog, opinie, dzieci
 
 
 
 
 
zdjęcia: pinterest.com


11 komentarzy:

  1. Wygrywa podróż samolotem, chociaż nie wszystkie dzieci lubią nim podróżować. Nie mam bladego pojęcia do czego to zależy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem jak będzie z naszą córką:)

      Usuń
  2. u mnie kazda podroz nawet ta najmniejsza jest stresujaca tysiace tobolow do zabrania dla meza i syna a ja jak wielblad! pytania dokumenty wzielas, pieniadze masz eh wszystko na mojej glowie :)
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/05/teczowy-kombinezon.html

    OdpowiedzUsuń
  3. My niestety nie jeździmy nigdzie - Młody ma taką chorobę lokomocyjną, że na każdą trasę powyżej 15 km trzeba bo nafaszerować hydroksyzyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję; my na szczęście nie mamy tego problemu

      Usuń
  4. moje obie córki maja straszne przejscia podczas jazdy ( rok i 4 ,ata ) ale do 100km staramy sie na wakacje wyjechac

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze Ci powiem, że przeżylam już jazdę samochodem trwającą nawet dobę i nie ma nic lepszego niż samolot. Niestety nienawidzę uczucia gdy samolot startuję i ląduję. Kojarzy mi się z kolejką w lunaparku, do których dla własnego zdrowia i oszczędzenia sobie stresu nie wsiadam. Jest jednak różnica 3h, a 24h. Jak jadę gdzies za granicę to wybieram samolot.
    Pamiętam jak kiedyś wzięłam proszki uspokojające przed wejściem do samolotu... chyba źle na mnie działały bo było mi gorąco i nie mogłam przestać ryczeć, a naprawdę na płacz nawet mi się nie zbierało.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bardzo lubie latac samolotem;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze podróżowałem samolotem, ale teraz przemieszczam się na mniejsze odległości i jestem zmuszony podróżować pociągiem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Proszę nie umieszczać aktywnych linków.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...